Rynek mieszkaniowy w Polsce I kwartał 2026
Pierwszy kwartał 2026 roku był kolejnym kwartałem z wyraźnym wzrostem sprzedaży na rynku nowych mieszkań. Deweloperzy sprzedali na siedmiu największych rynkach łącznie 12,9 tys. mieszkań, co oznacza wzrost o 11,1% w porównaniu z poprzednim kwartałem oraz o 35,2% w relacji rok do roku.
W siedmiu miastach wprowadzono w pierwszym kwartale łącznie 10,3 tys. nowych mieszkań, czyli o 27% mniej niż w poprzednim kwartale. Dzięki przewadze sprzedaży, oferta zmniejszyła się nieco we wszystkich miastach poza Krakowem, lub pozostała na poziomie podobnym jak na koniec roku. Liczona łącznie jest jednak nadal bliska rekordowym odczytom –ok. 69 tysięcy, wliczając w to lokale zarezerwowane, ale niesprzedane.
Średnie ceny mieszkań, które pozostały w ofercie na koniec pierwszego kwartału były w większości miast pod wpływem nowej podaży. Tam, gdzie wprowadzono na rynek dużo drogich lub droższych niż poprzednio inwestycji, a sprzedały się mieszkania tańsze, ceny oferty wzrosły, czyli w Warszawie i Poznaniu. W pozostałych miastach kwartalna zmiana średniej ceny oferty nie przekroczyła 0,6%.
Marzec potwierdził, że nieprzewidywalność obecnej sytuacji geopolitycznej i założeń do prognoz nie jest pustym sloganem. Żyjemy wciąż w czasie, kiedy wystąpienie kolejnych turbulencji jest bardziej prawdopodobne niż okres dłuższego spokoju w otoczeniu rynku. Po raz kolejny polski rynek mieszkaniowy staje się polem gry, którym trzęsą siły i zjawiska nie mające z tym rynkiem nic wspólnego. Rynek, na którym jeszcze kilka tygodni temu przeważała nadzieja i optymizm, staje się rynkiem pełnym niepewności i lęków, a to nie jest na dłuższą metę dobre ani dla kupujących, ani dla sprzedających.