Grunty 2026: mniej, drożej, inaczej
Autorzy
Tomasz Lewandowski
Karolina Mokrzycka
Joanna Kieszczyńska
Jan Jakub Zombirt
Rynek gruntów inwestycyjnych w Polsce coraz bardziej odczuwa presję wynikającą z ograniczonej dostępności atrakcyjnych działek przy jednocześnie rosnącym zainteresowaniu ze strony deweloperów. To zderzenie malejącej podaży z rosnącym popytem przekłada się na wzrost cen, który wyraźnie przekracza poziom wynikający jedynie z inflacji. Grunty w dobrej lokalizacji ewoluowały z nakładu produkcyjnego w aktywo strategiczne, które deweloperzy zabezpieczają pod kątem długoterminowego utrzymania wartości, a nie tylko natychmiastowej realizacji inwestycji. Wyczerpanie zasobu łatwych do zagospodarowania terenów zmusza inwestorów do poszukiwania działek dotychczas pomijanych ze względu na skomplikowany status prawny lub znaczne nakłady na przygotowanie terenu.
Będąca w trakcie reforma planistyczna, wprowadzająca Zintegrowane Plany Inwestycyjne, uruchomi dla gruntów oczekujących na zmianę przeznaczenia falę transakcji w perspektywie 2-3 lat – na tyle szacowany jest dziś czas na przeprowadzenie procedury ZPI. Jednocześnie należy zwrócić uwagę na fakt, że reforma niemal uniemożliwi zabudowę poza wyznaczonymi obszarami uzupełnienia zabudowy, tworząc ostrą polaryzację wartości między działkami objętymi i nieobjętymi takimi obszarami w planach ogólnych.
Wspólnym mianownikiem zjawisk opisywanych w niniejszym raporcie jest kurczący się zasób atrakcyjnych gruntów w dobrych lokalizacjach, który przy utrzymującym się popycie strukturalnym prowadzi do trwałego wzrostu cen – niezależnie od sektora, formatu czy miasta.